Obserwatorzy

niedziela, 29 lipca 2012

Kolejny fartuch...

Uszyłam kolejny pół fartuszek, tym razem dla troszkę poważniejszej damy :)



a tak przy okazji  dla siebie uszyłam dwie łapki,
 bo poprzednie o zgrozo tylko już do wyrzucenia się nadawały. 
Dla siebie też uszyłam fartuch a co mi tam ;)  
jak szaleć to szaleć 
 Kolejny pewnie będzie dla synka
( bardzo lubi pomagać mi w gotowaniu )
ale narazie mam dość fartuchowej manii. 
Pozdrawiam wszystkich obserwujących 

4 komentarze:

  1. Uwielbiam wszelkiego rodzaju fartuszki kuchenne. Ile to ja już bluzek zniszczyłam zanim zostałam ich wielbicielką? Twój fartuszek jest uroczy, a łapki do kompletu ślicznie wyglądają:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam, trochę tutaj "pomyszkowałam" i postanowiłam wprosić się na dłużej, bo mi się spodobało i widzę pokrewną duszę. Pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też chciała bym taki tylko mi czasu brak. A łapki rewelacyjne.
    Pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń